W pierwszym dniu tygodnia, wczesnym rankiem, kobiety przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały. I zastały kamień odsunięty od grobu. Gdy tam weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa i poczuły się bezradne. Wtedy obok nich stanęli dwaj mężczyźni w błyszczących szatach. Ogarnął je strach i schyliły głowy ku ziemi, a oni powiedzieli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tu! Zmartwychwstał! (Łk 24,1-6a)

Przyjdźcie wszyscy wierni, pokłońmy się świętemu zmartwychwstaniu Chrystusa, oto bowiem przyszła przez krzyż radość dla całego świata. Chwaląc zawsze Pana, opiewamy Jego zmartwychwstanie, bo, dając się ukrzyżować, śmiercią zwyciężył śmierć.O Pascho wielka, o najświętsza, Chryste, Mądrości Boża, i Słowo Boga i Mocy! Daj nam, abyśmy głębiej uczestniczyli w niezachodzącym dniu Twego Królestwa.
(z liturgii bizantyjskiej)

Nie ma poranka Zmartwychwstania bez Wielkiego Piątku. Nie ma światła paschału bez ciemności nocy. I choć nie jest łatwo wierzyć w Bożą obecność i działanie w świecie, kiedy wręcz namacalnie doświadcza się nieludzkiego zła, choć nie jest łatwo wierzyć w istnienie światła, gdy dookoła panuje mrok, to jednak – jak usłyszeliśmy w tę najważniejszą dla chrześcijan NOC – jest ona błogosławiona. Co więcej, „uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi” (z Orędzia paschalnego).



