Aktualności

40 dni mistrzowskiego triathlonu.

W ostatnich latach niezwykle modne stało się dbanie o zdrowie. O właściwe odżywianie, ruch, ćwiczenia fizyczne. Baseny, fitnessy, siłownie, itp. To oczywiście bardzo dobrze. Dbałość o własne ciało i własne zdrowie są ważne, ale człowiek to nie tylko ciało… Jesteśmy jednością ciała, psychiki i ducha. A jak to bywa przy „rzeczywistościach złożonych” zachwianie równowagi i zbytnie skupianie się tylko na jednej części koniec z końców nie wychodzi na dobre całości.

Na szczęście już od dzisiaj mamy okazję do 40 dniowego, intensywnego treningu i triatlonu. To wcale nie jest łatwa dyscyplina. Jest mistrzowska! Trenerem jest bowiem MISTRZ nad mistrzami, a i my słuchając Trenera możemy osiągnąć wspaniałe rezultaty. Ta dziedzina sportu jest jedną z najstarszych, bo znamy ją od 325 roku, a narodziła się w Nicei. Wtedy Sobór nicejski postanowił, że czas pokutny przed pamiątką Zmartwychwstania Pańskiego trwać będzie 40 dni. Wschód z Zachodem nie mógł się dogadać czy niedziele też się liczą czy nie? Czy wobec tego zaczynać czy osiem czy sześć tygodni przed Wielkanocą? Papież Grzegorz Wielki rozstrzygnął spory. Ustanowił rozpoczęcie Wielkiego Postu w środę przed pierwszą niedzielą Wielkiego Postu.

I oto start naszego triathlonu – Środa Popielcowa.

Popiół od IV wieku jest znakiem pokuty. Najpierw posypywano nim głowy jedynie grzeszników odprawiających publiczną pokutę. Jednak już od VIII / IX wieku stał się zwyczajem obowiązującym wszystkich ochrzczonych na rozpoczęcie Wielkiego Postu. Już wtedy postanowiono, że będzie to popiół pochodzący ze spalenia palm poświęconych rok wcześniej w Niedzielę Palmową. Tak jest do dzisiaj.

Obrzędowi posypania głów popiołem towarzyszy znak krzyża oraz słowa „Pamiętaj człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz” (por. Rdz 3, 19) lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (por. Mk 1, 15). Nie ma najmniejszego sensu wysypywanie sobie na głowę lub zbieraniu do książeczki (albo chusteczki!) choćby i kilogramów popiołu jeśli nie ma pragnienia pokuty, przemiany, otwarcia się na Boże, przemieniające działanie.

Po „starcie” mamy trzy dyscypliny (no przecież to triathlon!): MODLITWĘ, POST I JAŁMUŻNĘ.

MODLITWA – Czy dwie litanie dziennie i 3 godziny w nocy na czuwaniu wystarczą? Oj… Nie wystarczą… Jak pisał św. Ignacy Loyola, „modlitwa to szukanie i odnajdywanie Boga we wszystkim”. Czasem łatwiej jest „odklepać” kilka pacierzy, litanii i koronek niż zauważać Bożą obecność i działanie w historii, w wydarzeniach dnia, a nawet… w osobach obok nas, w tych najbliższych… To nie znaczy, że modlitwy „odmawiane” nie są ważne. Są. Warto mieć czas w tym czasie na rozważanie męki Jezusa w stacjach Drogi Krzyżowej lub Gorzkich Żalach lub codziennej Koronce do Miłosierdzia Bożego. Ale najważniejsze, żeby nie tracić z serca Tego, do Którego się modlimy i nie zapomnieć o najważniejszej modlitwie wszechczasów – o Mszy Świętej!

POST – Czy chodzi tylko o te nieszczęsne słodycze, z których rezygnujemy na 40 dni? Osobiście znam kilka osób dla których wszystko, co słodkie mogłoby nie istnieć czy to w Wielkim Poście czy poza nim. Post to świadoma i dobrowolna rezygnacja z czegoś, co dla mnie miłe, łatwe, przyjemne. Rezygnacja nie dla własnego samodoskonalenia lub pokazania innym jaki to ze mnie duchowy „hero”. Motywacja jest jedna: Jezu, Ty za mnie oddałeś życie na krzyżu. Ja niewiele mogę, jestem tylko człowiekiem, ale jakieś małe wyrzeczenie pragnę łączyć z Twoją męką.

JAŁMUŻNA – Jak wrzuciłem złotówkę komuś do kapelusza na ulicy, to wystarczy? Czy ma być 2,50? A może wcale nie o to chodzi? Jałmużna to podzielenie się z innym potrzebującym tym, co mam. Mogę podzielić się czasem, żeby kogoś wysłuchać, wypić z nim dobrą herbatę. Mogę podzielić się uśmiechem, cierpliwością, talentami, „minutami z abonamentu”, bo ktoś bliski może do dawna czeka na mój telefon, itp. itd. Po prostu, coś z siebie dla innych.

Zatem… Do startu, gotowi, START!

Ostatnio dodane:

W Siedlcach o modlitwie.

11 czerwca bieżącego roku s. Jolanta Hernik RMI poprowadziła w Siedlcach jedno ze spotkań z cyklu „Przekroczyć siebie”. Zgromadzonym uczestnikom przedstawiła tę perłę duchowości, którą jest modlitwa.

Misyjne posłanie na Lednicy

1 czerwca 2024 roku na Polach Lednickich miało miejsce kolejne spotkanie młodych z całej Polski. Tym razem były tam również obecne Papieskie Dzieła Misyjne, a wśród nich s. Monika Juszka RMI.

Dzień powołania klaretyńskiego 2024

„Nasze klaretyńskie powołanie jest darem, na który powinnyśmy odpowiadać każdego dnia, żyjąc w całkowitej dyspozycyjności wobec woli Ojca, z radością oddane głoszeniu Świętego Prawa Pana całemu stworzeniu, poprzez styl życia pracowity, prosty i ubogi” (Konstytucje Zgromadzenia).